... czyli tam i z powrotem, z realu do netu, z macicy do mózgu, z ciemności do snu ...
czwartek, 03 marca 2011

 

"Call Center w Legionowie poszukuje Konsultantów Telefonicznych.

Wymagania:
- dobre warunki głosowe
- optymizm
- chęć do pracy
- pozytywne nastawienie do świata
- podstawy obsługi komputera

Zatrudniamy osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności (II, III grupa)"

 

 

optymizm... leżę i kwiczę ;))))) Call Center....

 

"Call Center w Legionowie poszukuje Konsultantów Telefonicznych.

Wymagania:
- dobre warunki głosowe
- optymizm
- chęć do pracy
- pozytywne nastawienie do świata
- podstawy obsługi komputera

Zatrudniamy osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności (II, III grupa)"

 

 

optymizm... leżę i kwiczę ;)))))

środa, 02 marca 2011

 

Gdyby kosmici istnieli, myślała żona przewracając kartki wieczornej lektury, to czy by zasuszali ludzi w książkach, tak jak my kwiaty ?

Popatrzyła na śpiącego u jej boku męża, zamknęła “Sto lat samotności” i popukała się w czoło…

wtorek, 01 marca 2011

jak czytamy w ciekawostkach ze świata

Ukazała się "trójwymiarowa" gazeta

"Ukazujący się w Belgii francuskojęzyczny dziennik zaoferował swoim czytelnikom trójwymiarowe (3D) wydanie.

Specjalny wtorkowy numer gazety 'La Derniere Heure' ukazał się wraz ze specjalnymi ekranami do oglądania trójwymiarowych treści.

Wszystkie zdjęcia i reklamy w tym wydaniu, przy oglądaniu ich przez wspomniane okulary, dają trójwymiarowy efekt, ale tekst pozostał w tradycyjnej formie.

Redaktor naczelny pisma Hubert Leclercq poinformował, że przygotowanie numeru zajęło około dwa miesiące. Ukazał się on w wyższym niż zazwyczaj nakładzie 115 tysięcy egzemplarzy. Jednak w związku z wysokimi kosztami 'La Derniere Heure' na razie nie planuje podobnych przedsięwzięć w przyszłości."

a w Legionowie nadal papierowe i płaskie, fuj ;)

 

 

czasem reklamy dają nam zabawne skojarzenia... jadąc samochodem czy autobusem obserwujemy przez mgnienie oka coś co przyciąga nasz wzrok i mami komórki mózgowe ;)

tu młoda kobieta bezdotykowa

sobota, 26 lutego 2011

 

Pamiętam jak dziś piosenkę, kiedy chodziałam na bosaka po obrzeżach puszczy taszcząc swój brzuch i marzenia o macierzyństwie. Tydzień przed porodem siedziałam na mchu, trzymałam za łapkę Tygrysa i zastanawiałam się jak to jest mieć dziecko.

Kiedy minęło kilkanaście lat i trafiam na bez z tamtych dni, zastanawiam się co mogłabym powiedzieć dziewczynie, która oswajała myśli o porodzie.

Luzik, malutka... - Tygrys dalej za łapkę trzyma, małe lady gothic biega po domu, druga nastoletnia buntowniczka siedzi przed monitorem, a cholera tylko ten czas leci...

 

 

Mamy pięc zmysłów. Wzrok, słuch, dotyk, smak i humor.

 

Z życia wzięte. Stoję w kolejce do weterynarza. Wokół siedzą grzecznie koty, jamniki i psy. Wchodzi ktoś z pudełkiem ze styropianu. Bez kolejki... Kolejka warczy.

Nagle młody, przystojny weterynarz mówi do stojącej obok kobiety: - Pani potrzyma mi węża!

Kolejka wychyla się by zerknąć za drzwi, skąd dochodzi prowokacyjne zdanie. W rękach weta ślizga się spory kolorowy wąż, który ma dostać zaraz zastrzyk... Owa Pani, podtrzymuje zwierzę.

Kolejka wzdycha rozczarowana ;)))

 

 

poniedziałek, 13 grudnia 2010

 

"Ludzie som niewdzięczne" - powiedziała mi kiedyś jedna staruszka sterana życiem. Im więcej komus pomożesz tym głębiej ma Cię w ... poważaniu... dziecino - szepnęła.

To co może zdać się demencją jest w istocie prawdą. Wśród ludzi spotykamy szaleńców, zagonionych we własnych zwojach mózgowych i trudno ocenić nam powody ich postępowania, jak trudno dostrzec logikę ich działań...

Ale co to jest logika ?...

 

poniedziałek, 29 listopada 2010

Jestem w ciężkim szoku. Właśnie przejechał koło mojego domu pług.

Pierwszy dzień kiedy napadalo tyle puchu, że zaczęłam mieć problemy z wjazdem. Brama mimo odśnieżania przymarzła. Fitnes z łopatą był cudowny. To niesamowite, że mogę poćwiczyć skłony i zadbać o swoją figurę. Powinnam policzyć ile kalorii spaliłam... I jeszcze prąd wyłączyli. Dzieci zjadły kolację przy świecach. A mnie zjadło kawałek pracy. Cudownie jest żyć bez elektryczności.

żartuję przecież...

środa, 10 listopada 2010

marzy mi się późny ranek bez pośpiechu...

kawa przy słonecznych promieniach

i garść czasu na nic nie robienie :)

 

Kurcze, znów się będę powtarzać...

nie używam innych nicków

nie mam czasu na gierki w sieci

traktuję poważnie moją pracę

rozczarowanie w ocenie ludzi ?

żal ? pewnie

pobiłam bym się w piersi, ale nie mam za co

 

19:34, masssacra
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 listopada 2010

Wyhodowałam sobie własne trolle. Upasły się na mojej nieowłosionej piersi i gryzą. Trochę to śmieszne, trochę tragiczne.

Każdy musi gdzies pracować. Nie każdego stać na przyznanie się do nazwiska. Kłapanie zębami na forum tylko po to żeby przywalić, jest żenujace. Legionowo jest małe i wszyscy znają się jak stare łyse konie.

Dziś pewnien pan z wielką kamera przeprosił mnie kiedy przestawił sprzęt powiedział że mu zależy na innym ujęciu. Szacun. Wystarczy chcieć zachowywać się z klasą.

Na innym spotkaniu w prawie pustym pokoju pewien dziennikarz prawie stanął mi na palcach pokazując szlachetną część swojego ciała, chcąc w ten sposób zaznaczyć teren. Dobrze, że nie obsikał... To samo widzę na forum. Zakładanie nicku tylko po to by podskoczyć i opluć jest mało etyczne.

Pozdrawiam i apeluję o szacunek dla innych, nawet jak się nie chce występować pod własnym nazwiskiem. W końcu Legionowo to mały trawnik...

 

środa, 03 listopada 2010

Brak informacji o konsultacjach na próbowałam załatać tak jak potrafiłam. W końcu zalezy mi na tym, zeby nie stac codziennie po kilka razy w kolejce do tunelu... Dałam ogłoszenie na forum, rozmawiałam z sąsiadami... udałam się nawet do miejscowego proboszcza... w końcu, pomyślałam, powinno mu zależeć na tym by pozostawiono przejście dla pieszych na likwidowanym przejeździe kolejowym dla swoich parafian... wydawało mi się zawsze że ubolewał nad liczebnością parafian i zazdrościł sąsiedniej parafii ich popularności...

zresztą czy ogłoszenie z ambony dotyczące faktu organizacji konsultacji społecznych jest czymś dziwnym ?

okazuje się że tak... cztery podejścia, kiedy próbowałam porozmawiać z proboszczem wreszcie skończyły się sukcesem... ale... przerwano mi w pół słowa, zapowiedziano, że nie będą się mieszać i jątrzyć, występować przeciwko władzy i pożegnano mnie bardziej niż chłodno...

no i zbierałam szczękę z marmurowych posadzek zakrystii...

kurde, do tej pory wsadzam zęby mądrości do paszczęki i zastanawiam się nad sensem...

 

 

Czasem mam dość Internetu.

Słowo...

Chociaż... nie, powinnam napisać... czasem mam dość ludzi... Mam dość układów, które próbuję zignorować i coś zrobić pożytecznego...

Czasem nie wiem, czy niektóre wiadomości powinnam zostawić dla siebie czy podzielić się frustracją...

oddzielam gruba krechą przeszłość

--------------------------------------------------------------

no dobra, wracam...

 

poniedziałek, 11 października 2010

Nagrałam wczoraj w nocy świetny film – powiedziała żona do męża, kiedy nad ranem przeciągała się w pościeli.

Wypijemy butelkę wina, pomyziamy się romantycznie i obejrzymy go dziś wieczorkiem.

- Nie nagrałaś – rzekł krótko mąż.

- Ależ nagrałam, na pewno – zapewniła żona.

- Nieeeee nagrałaś – rzekł mąż przeciągle jak z reklamy o zwariowanej córce mandaryna…

Wstałem w nocy i jak zobaczyłem, że sprzęt chodzi, pomyślałem że coś się zacięło… więc wyłączyłem…

- Nie miałem pojęcia, że umiesz nagrywać filmy…

- ????????????

niedziela, 03 października 2010

Umrzeć po dopalaczach ze śmiechu ;)

Fragmenty przemówienia przedstawicielki UM. Debata o dopalaczach w Legionowie.

"bardzo głęboko sięgamy do określenia przyczyn brania przez młodzież takich substancji które nasze życie upiększają"

"sięgamy na zajęciach dla młodzieży do przyczyn które zdarza się że pozwalają na wyjście ze świata realnego w świat absolutnie wirtualny, bo w takim świecie znajduje się człowiek który korzysta z dopalaczy, alkoholu i narkotyków"


 

"to niewątpliwe atuty Legionowa dzięki którym nasze miasto znalazło uznanie w ochach komisarzy UEFA" - ze strony UML

kurczę, nie wiem jak te OCHY wyglądają i czym się żywią ;)

sobota, 02 października 2010

Najlepszym przyjacielem człowieka jest pies – powiedziała żona, kiedy leżąc w łóżku, głaskała smutny pysk psa.

Najlepszym przyjacielem człowieka jest kobieta – powiedział mąż i poprawił poduszkę.

Ostatnio słyszałam, że żona jest jedynie pasożytem w życiu mężczyzny – zżymała się żona, mając nadzieję na dłuższą niż gra wstępna rozmowę.

Skądże kochanie, nie mógłbym Cię nazywać pasożytem… Będę mówił do Ciebie Symbioza :o )

I tu przezornie mąż zaczął chrapać…

 

Zanim użyjecie trudnego

słowa na forum,

warto zajrzeć

do słownika

wyrazów obcych ;)

 

wtorek, 28 września 2010

co dla jednej blondynki jest horrorem to dla mechanika radością...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
www.przystaneklegionowo.pl

www.gazetapowiatowa.pl


Forum Legionowo


Cafe Legionowo


Forum Piaskownica


Fotoforum Legionowo