|
Blog > Komentarze do wpisu
Szkolne spinacze i Toaletowy JudaszOnegdaj w jakiejś szkole sporządzono kontrolę i stwierdzono, że szkoła jest wyposażona w środki higieniczne i biurowe... ech.... może jest i wyposażona, ale nigdy też rodzice nie zaglądali do szafek dyrektorskich.... ;) Ale wyposażony dyrektor to jedno, a wyposażony nauczyciel to drugie... Fantastycznie, bo może nauczycielom nie będą wydzielać po 5 sztuk spinaczy i zabraniać kserowania bo toneru mało... Czemu kiedy w toalecie sklepowej brakuje środków higienicznych ludzie drą sie niemiłosienie żądając podstaw, a jeśli coś kuleje w szkole to udają że nie widzą, szemrając tylko w szatni ? Pomyślcie, dzieci Wasze tylko raz będą chodzić do szkoły podstawowej, spędzają tam masę czasu. Babci robicie awanturę, że słodyczami karmi malucha, że nie myje ręce i podgryza przed obiadem. Dlaczego więc dziwi Was fakt, że mówię o szkole ? Ani ze mnie bojowniczka, ani frustratka, ani prawdziwa blondynka. Ale jak coś widzę, to nie udaję że tego nie ma... Onegdaj po dyskotekach problemem było uzyskanie kilku szczotek, mopów i płynów do sprzątania, bo woźne ich nie miały. Na papierze ponoć są. Jednak na dyskotekach jakiś czas sprzątałyśmy same środkami zakupionymi przez nas samych, rodziców, bo nie było... PO propozycji od rodziców, żeby zapłacić oficjalnie woźnym za sprzątanie po dyskotekach z budżetu RR, dyrekcja orzekła - mają sprzątać woźne w zakresie dotychczasowych obowiązków. No i przysporzyliśmy kobietom kłopotu... a miało być jak zwykle dobrze... aaa szacunek dla pracowników szkolnych, woźnych, kucharek.... ech... to dopiero bajki...
Awantura rozkwitła w szkole o forum i taką wypowiedź - "niech Cię nie dziwi frustracja matek, kiedy czasem nie można doprosić się papieru toaletowego... dla dzieci nie ma zajęć bo nie ma godzin dyrektorskich... większość wydatków na konkursy, stypendia, zabawy, wyposażenie sal i sprzęt RTV pokrywają sami rodzice...
Kwak... Nooo, ludzie są dziwnymi istotami, które wyłuszczają swoje narzekania w szatniach, na spotkaniach nieoficjanych i na forum - w momencie kiedy poprosi ich się o wypowiedź publiczną, chowają głowę w ziemię nawet gdy betonem zalana i za nic prawdy nie powiedzą... strach i beznadzieja... że papieru nie było ? że problemów najdziwniejszych dużo ? I co tu jest nieprawdą ? przecież to wszystko jest zapisane jak wół w sprawozdaniach szkolnych z kilku ostatnich lat... no Jołanną Toaletową d'Arc nie jestem, zwidów nie mam, dla mnie czarne jest czarne bez wody i bez stosu ;)
wtorek, 27 kwietnia 2010, masssacra
TrackBack
|
![]() ![]() ![]()
![]()
|